Zapach obornika, odgłosy zwierząt, kurz, ciągniki wyjeżdżające na pola o świcie czy kombajny pracujące do późnego wieczora – to od pokoleń element życia na terenach rolniczych. Coraz częściej jednak stają się one przyczyną konfliktów pomiędzy rolnikami a mieszkańcami, którzy przeprowadzili się na wieś w poszukiwaniu ciszy i spokoju.
Problem stał się na tyle poważny, że 18 sierpnia 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, która ma wzmocnić ochronę działalności rolniczej na wsi.
Nowe rozwiązania mają chronić rolników prowadzących działalność zgodnie z prawem przed roszczeniami związanymi z typowymi skutkami produkcji rolnej, takimi jak hałas czy zapachy. Jednocześnie osoby kupujące nieruchomości na terenach rolniczych mają być lepiej informowane o specyfice takiego sąsiedztwa.
CHCIELI CISZY I SPOKOJU, ALE WIEŚ TO TAKŻE MIEJSCE PRACY
W ostatnich latach coraz więcej osób przeprowadza się z miast na tereny wiejskie. Wieś wybierają ze względu na przyrodę, przestrzeń, spokój i możliwość zamieszkania z dala od miejskiego zgiełku.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy oczekiwania nowych mieszkańców zderzają się z codziennością gospodarstw: zapachem obornika, odgłosami zwierząt, pracą ciągników i kombajnów czy koniecznością wykonywania prac polowych późnym wieczorem.
Dla rolnika wieś nie jest bowiem wyłącznie miejscem zamieszkania. To przede wszystkim miejsce prowadzenia gospodarstwa i produkcji żywności.
ROLNIK MA ZAPŁACIĆ PONAD 110 TYS. ZŁ
Jedną ze spraw, które wywołały ogólnopolską dyskusję, stał się przypadek Szymona Kluki z Grodziska pod Łodzią, prowadzącego gospodarstwo i hodowlę trzody chlewnej.
Wieloletni konflikt z sąsiadami dotyczył przede wszystkim zapachów związanych z hodowlą. Sprawa trafiła do sądu, a rolnikowi nakazano zapłatę ponad 110 tys. zł oraz ograniczenie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem gospodarstwa.
W maju 2025 roku Sąd Najwyższy oddalił jego skargę kasacyjną.
Sprawa stała się jednym z symboli sporu o to, gdzie kończy się prawo właściciela domu do spokojnego korzystania ze swojej nieruchomości, a zaczyna prawo rolnika do prowadzenia normalnej działalności na terenach, które od lat mają charakter rolniczy.