You are currently viewing Nowy kierownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Pyrzycach

Nowy kierownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Pyrzycach

Nie jest żadnym odkryciem, że od lat, bez względu na barwy polityczne dla rządzących naszym krajem, agencje rządowe były miejscem, gdzie pracę w pierwszej kolejności dostawali najbliżsi królika. Za władzy PO – PSL w rolniczych agencjach królowali ludzie PSL, dziś mimo szumnych zapowiedzi stosowania przy obsadzaniu stanowisk wyższych standardów, PiS robi to samo. Opierając się tylko na naszym pyrzyckim podwórku widzimy, jak stanowisko kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa obsadzone w 2014 przez działaczkę PiS Justynę Łyjak, dziś przechodzi „w rodzinie” w ręce żony działacza PiS Mariusza Szymkowicza. 2 września na stanowisko kierownika biura pyrzyckiego ARiMR została powołana Paulina Szymkowicz i, jak piszemy powyżej, jest ona żoną Mariusza Szymkowicza, radnego gminy Pyrzyce, który jest szefem Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w pyrzyckiej radzie. Dodam, że w całej sytuacji nie nastąpiło złamanie prawa, bo ARiMR nie musiał organizować na to stanowisko konkursu, na co zezwala ustawa – tak poinformowała mnie pani Emilia Niemyt, dyrektor ARIMR w Szczecinie. Ale czy po raz kolejny w przypadku pyrzyckiej placówki, PiS nie postąpiło tak samo, jak jego poprzednicy, czyli stanowisko dostaje córka, bo ojciec jest jest działaczem partii, stanowisko dostaje koleżanka, bo jej mąż steruje opozycją w Radzie Miejskiej Pyrzyc. Zastanawia mnie teraz to, jak Mariusz Szymkowicz będzie mówił o wyższych standardach, o transparentności w pyrzyckim samorządzie, bo chyba najpierw powinien opowiedzieć, jakim to sposobem jego żona dostała fuchę kierownika ARIMR i dlaczego nie dano szansy innym młodym pyrzyczanom. Szymkowicz, często oprócz mówienia o uczciwości, mówił też o tym że Pyrzyce się nie rozwijają, a młodzi wyprowadzają się z gminy, no ale jak mają się nie wyprowadzać skoro nie daje się im szansy na taką pracę jak jego żonie? Jaką szanse na takie stanowiska mają ci młodzi, wykształceni pyrzyczanie, którzy nie należą do PiS, nie mają ojca w partii, a ich koledzy nie są radnymi.
W 2008 roku rządziła koalicja PO – PSL, to za rządów tej koalicji uchwalona została ustawa z dnia 9 maja 2008 r. o Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ustawa, która określa sposób zatrudniania pracowników do ARiMR, w której jeden z zapisów mówi – „Art. 12. 1. Nabór kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska pracy w Agencji, z wyłączeniem stanowisk pracy, o których mowa w art. 8 ust. 4 i art. 9 ust. 4, zwany dalej „naborem”, jest otwarty i konkurencyjny”, …..”Ogłoszenie o naborze zamieszcza się w Biuletynie Informacji Publicznej, o którym mowa w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, i umieszcza się w jednostce organizacyjnej Agencji, w której jest prowadzony nabór, w miejscu powszechnie dostępnym” Czyli powinno być – jak to mówi Szymczak- transparentnie. Jednak, jak sprawdzimy dalej wyłączenie art. 9 ust. 4 to czytamy w nim, że w stosunku do stanowiska kierownika komórki organizacyjnej w Centrali Agencji i jego zastępcy, dyrektora oddziału regionalnego i jego zastępcy oraz kierownika biura powiatowego powyższe zasady nie obowiązują. A więc już tu otwartości, konkurencji, ogłaszania nie ma. Zapis ustawy, który wyklucza transparentność przy zatrudnianiu kadry kierowniczej w ARiMR, nie daje równych szans, zapis istnieje od 2008 roku, nikomu nie przeszkadza i nie słyszałem, żeby ktoś chciał go zmieniać.
RT