Czy Klub Radnych „Dla Gminy Pyrzyce” dostanie 1,5 miliona kieszonkowego?
Dwa razy bez wotum zaufania. Co dalej?
Czy Klub Radnych „Dla Gminy Pyrzyce” dostanie 1,5 miliona kieszonkowego?
Nie stało się nic zaskakującego. Już rok temu, opisując sesję absolutoryjną i sytuację polityczną w Radzie Miejskiej w Pyrzycach, napisałem, że z dużym prawdopodobieństwem Burmistrz Pyrzyc Marzena Podzińska również za 2025 rok nie otrzyma wotum zaufania. Tak właśnie się stało.
Dla mnie nie było to żadne zaskoczenie. Klub Radnych „Dla Gminy Pyrzyce” od początku obecnej kadencji prowadzi bardzo przewidywalną politykę. Co więcej, uważam, że mieszkańcy coraz lepiej potrafią przewidzieć kolejne ruchy większości klubowej.
Podczas ostatniej sesji siedmioro radnych wstrzymało się od głosu, co oznaczało nieudzielenie burmistrz wotum zaufania.
Byli to:
Łukasz Hładki, Tomasz Ksel, Mariusz Majak, Remigiusz Pajor-Kubicki, Anna Prokop, Grażyna Słodkowska i Tomasz Żółkiewicz.
Za udzieleniem wotum zaufania głosowali:
Sylwia Borkowska, Dariusz Jagiełło, Krzysztof Olejniczak, Małgorzata Olejniczak-Tomczak oraz Paweł Retecki.
Nikt nie zagłosował przeciw.
Jednocześnie ci sami radni chwilę później przyjęli sprawozdanie z wykonania budżetu za 2025 rok oraz jednogłośnie udzielili burmistrz absolutorium.
To właśnie ten fakt budzi największe pytania.
Za co właściwie burmistrz nie otrzymała wotum?
Od sesji minęło już trochę czasu, jednak mieszkańcy nadal nie usłyszeli odpowiedzi na podstawowe pytanie.
Co takiego zrobiła Burmistrz Marzena Podzińska w 2025 roku, że większość radnych uznała, iż nie zasługuje na wotum zaufania?
Stanowisko Klubu Radnych nie daje na to jednoznacznej odpowiedzi.
Wręcz przeciwnie.
Radni wymienili szereg sukcesów:
-
rozpoczęcie budowy krytej pływalni,
-
modernizację stadionu,
-
przygotowanie obwodnicy,
-
przygotowanie inwestycji drogowych,
-
stabilną sytuację finansową gminy.
Owszem, wskazali również problemy dotyczące zaległości czynszowych, polityki młodzieżowej, rozwoju turystyki czy szkoły w Mielęcinie, jednak trudno uznać je za argumenty, które same w sobie uzasadniają odmowę udzielenia wotum zaufania.
W mediach społecznościowych zaczęły się tłumaczenia
Po sesji część radnych Klubu zaczęła publikować wpisy wyjaśniające swoje stanowisko.
Można było przeczytać między innymi, że:
-
nieudzielenie wotum zaufania nie jest początkiem referendum,
-
wotum zaufania nie ma nic wspólnego z absolutorium,
-
głosowanie nad wykonaniem budżetu i absolutorium dotyczy zupełnie innych kwestii.
Oczywiście, z punktu widzenia prawa samorządowego wszystko się zgadza. Są to trzy odrębne procedury.
Problem polega jednak na czymś zupełnie innym.
Jeżeli burmistrz dobrze wykonała budżet, otrzymała absolutorium, a nawet sami radni wskazują najważniejsze sukcesy inwestycyjne gminy, to mieszkańcy mają prawo oczekiwać odpowiedzi na pytanie, za co konkretnie burmistrz nie otrzymała zaufania?
Takiej odpowiedzi do dziś nie usłyszeli.
1,5 miliona złotych dla rady
Podczas sesji pojawił się jeszcze jeden bardzo ważny wątek.
Klub Radnych zaproponował wydzielenie około z budżetu gminy Pyrzyce na 2027 rok 1,5 mln zł, które pozostawałyby do dyspozycji Rady Miejskiej i były przeznaczane na realizację zadań wskazywanych przez radnych.
Formalnie, jak argumentował to radny Remigiusz Pajor Kubicki ma to służyć poprawie współpracy pomiędzy Radą a burmistrz.
Moja ocena
Moim zdaniem właśnie wokół tych pieniędzy będzie toczyć się najważniejszy polityczny spór jesienią podczas prac nad budżetem gminy na 2027 rok.
Uważam, że jeżeli projekt budżetu przygotowany przez burmistrz nie będzie uwzględniał oczekiwanej przez Klub Radnych puli około 1,5 mln zł, większość klubowa może wykorzystać inne narzędzia będące w jej dyspozycji podczas procedury budżetowej.
Jednym z nich są podatki lokalne.
Moim zdaniem istnieje realne ryzyko, że radni nie przyjmą stawek podatków proponowanych przez burmistrz. Taka decyzja oznaczałaby niższe dochody gminy, a w konsekwencji znacznie utrudniłaby zbilansowanie budżetu i realizację planowanych inwestycji oraz zadań w 2027 roku.
To oczywiście moja ocena obecnej sytuacji politycznej, wynikająca z obserwacji działań Rady Miejskiej w ostatnich dwóch latach.
O co naprawdę chodzi?
Patrząc na przebieg ostatnich dwóch lat, coraz trudniej znaleźć racjonalne, merytoryczne uzasadnienie dla działań większości Klubu.
Moim zdaniem jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że znaczna część radnych Klubu po prostu nie darzy Burmistrz Marzeny Podzińskiej sympatią i nie życzy jej politycznych sukcesów.
Taką ocenę wzmacnia fakt, że część obecnych radnych zdobyła mandat właśnie dzięki komitetowi wyborczemu Marzeny Podzińskiej lub przy jej wyraźnym poparciu. Po wyborach odwrócili się jednak od burmistrz i przeszli do opozycji.
To wydarzenie zostało bardzo szeroko ocenione przez mieszkańców i — moim zdaniem — do dziś ciąży na wizerunku części radnych.
W wielu rozmowach z mieszkańcami słyszę podobne opinie: wyborcy pamiętają, dzięki komu niektórzy radni znaleźli się w Radzie Miejskiej.
Uważam, że ten polityczny bagaż będzie towarzyszył im aż do kolejnych wyborów samorządowych.
Referendum? Nie teraz
Po drugim z rzędu nieudzieleniu burmistrz wotum zaufania przepisy umożliwiają Radzie Miejskiej rozpoczęcie procedury referendalnej.
Nie oznacza to jednak, że referendum musi się odbyć.
Moja ocena jest taka, że radni Klubu prawdopodobnie nie zdecydują się na taki krok w najbliższym czasie.
Odnoszę wrażenie, że reakcje mieszkańców po tegorocznej sesji absolutoryjne nie były dla nich tak korzystne, jak mogli się spodziewać. Zamiast poparcia pojawiło się wiele pytań o sens nieudzielenia wotum przy jednoczesnym udzieleniu absolutorium.
Dlatego uważam, że ewentualna decyzja o rozpoczęciu procedury referendalnej może zostać odłożona do momentu, w którym burmistrz popełni poważniejszy błąd lub znajdzie się w trudniejszej sytuacji politycznej. Wówczas zwolennicy referendum mogliby uznać, że nadszedł odpowiedni moment na rozpoczęcie takiej inicjatywy.
Czy taki scenariusz się spełni? Tego dziś nie wie nikt. A to co powyżej to moja ocena sytuacji politycznej w Gminie Pyrzyce
Jednego jestem natomiast pewien. Najciekawsza polityczna rozgrywka tej kadencji dopiero się rozpoczyna, a jej pierwszym poważnym sprawdzianem będą jesienne prace nad budżetem Gminy Pyrzyce na 2027 rok. To właśnie wtedy okaże się, czy możliwe jest jeszcze porozumienie pomiędzy burmistrz a większością Rady Miejskiej, czy też polityczny konflikt wejdzie w kolejną, jeszcze bardziej burzliwą fazę i w przyszłym roku Marzena Podzińska burmistrz Pyrzyc ponownie nie otrzyma od Klubu Radnych „Dla Gminy Pyrzyce” votum zaufania po raz trzeci.
Ryszard Tański