Ogród dendrologiczny dla ministra a może dla prezydenta?

Ogród dendrologiczny dla ministra a może dla prezydenta?

              Utrzymanie Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach od zawsze stanowiło finansowe wyzwanie dla budżetu gminy. Ogród, który stanowi regionalną zachodniopomorską perełkę, mimo setek pomysłów na generowanie dochodów, nigdy na siebie nie zarobił i nie zarobi, a chętnych z pomysłami na dochody, które zapewniłyby mu samofinansowanie coraz mniej. Już w poprzedniej kadencji prowadzone były rozmowy na temat przejęcia ogrodu wraz z pałacem przez Urząd Marszałkowski, podobną ofertę władze gminy złożyły dla Zachodniopomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach i nic z tego do dziś nie wyszło. W tym roku prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa. „Złożyliśmy taką ofertę, ale do dziś nie ma jeszcze odpowiedzi. Planujemy, by było to przekazanie ogrodu ministrowi, ale z pewnymi zastrzeżeniami, chodzi nam o zachowanie ulg dla mieszkańców gminy Przelewice, którzy chcieliby korzystać z ogrodu, chcielibyśmy zabezpieczyć ogród, by nie można było zmienić jego przeznaczenia, a także w przypadku, gdyby miała w przyszłości nastąpić zmiana właściciela ogrodu, to żeby odbywało się to także za naszą zgodą. Chcemy wiedzieć, jakie plany rozwojowe ogrodu miałby nowy właściciel, co chciałby robić, jakie środki zainwestować w ogród. To tak ogólnie, a szczegóły będziemy dopinać, jak będzie zgoda na przejęcie od ministra” – przekazał nam Mieczysław Mularczyk wójt gminy Przelewice.
           W negocjacje na temat ewentualnego przejęcia gminnego majątku włączyła się Halina Szymańska, minister w kancelarii prezydenta RP. Czy postawienie problemu na tak wysokim, prezydenckim szczeblu zakończy się przejęciem ogrodu przez instytucje rządowe? A może ogród dendrologiczny wraz z pałacem stanie się jedną z rezydencji prezydenta?